Nawet wśród niezwiązanych ze sobą, a pływających od wielu lat osób często jest tak, że ich żeglarskie ścieżki prędzej czy później się przecinają – tak było i w naszym przypadku. Najpierw popłynęliśmy w jeden wspólny rejs po Bałtyku, później następny. Z czasem nasza grupa zaczęła się powiększać i sami zaczęliśmy organizować rejsy do miejsc, które chcieliśmy odwiedzić: duńskie i szwedzkie wyspy (Olandia, Mon, Falster), Lubeka, Kopenhaga oraz rejsy na akwenach po których chcieliśmy żeglować np. po Kanale Angielskim odwiedzając Holandię, Belgię, Francję i Anglię.

Wprowadziliśmy w życie projekt „ przynajmniej raz w roku na żaglowcu” pływając na Zawiszy i Kapitanie Głowackim. Na tym etapie okazało się, że doskonale się rozumiemy i mamy wspólne marzenia, a jedyne co ogranicza możliwość ich realizacji to znalezienie odpowiedniego jachtu do czarteru. Tak powstał pomysł zakupu jednostki pływającej, który udało się zrealizować w 2011 r. Od razu zorganizowaliśmy dwumiesięczny rejs, który planowaliśmy od dłuższego czasu: z Francji poprzez Anglię, Irlandię, Irlandię Północną, Szkocję, Norwegię, Szwecję i Danię do Polski. Mimo że ze względu na tak długi czas trwania resju nie wszyscy mogli uczestniczyć w nim od początku do końca i część załogi się wymieniała i tak dzięki niemu jeszcze lepiej zgraliśmy się ze sobą i poznaliśmy.

Znamy problemy z wyczarterowaniem naprawdę dobrego jachtu – bezpiecznego i z dużymi możliwościami, wygodnego i pięknego. Wiemy też, że są osoby które chcą odkrywać nowe pasje, powiększać swoje umiejętności żeglarskie oraz poznawać ciekawych ludzi. Dlatego też postanowiliśmy podzielić się naszymi możliwościami i doświadczeniem organizując szkolenia i rejsy do miejsc wartych odwiedzenia.